Stomatologia – jak kiedyś leczono zęby?

stomatologia w starożytności

Wiele się dzisiaj pisze na temat dentofobii, czyli strachu przed dentystą. Staliśmy się wrażliwi na ból, nie ukrywamy go. To stomatolog musi się pochylić nad naszymi lękami i sprostać oczekiwaniom. Pstryk – i po wszystkim. Tak byśmy dzisiaj chcieli leczyć zęby. Stomatologia jakiej oczekujemy – w wygodnym fotelu, ze znieczuleniem i żeby stomatolog do nas się uśmiechał po 12 godzinach pracy.

A może tak trochę pokory? Kiedy spojrzymy wstecz i dowiadujemy się jak wyglądała stomatologia w czasach naszych przodków zrozumiemy, w jakim luksusie przyszło nam się żyć i przestaniemy narzekać.

Stomatologia w czasach naszych przodków

Leczenie zębów rtęcią i cyną

Dowody na istnienie „stomatologii” w niektórych regionach świata sięgają około 10 tysięcy lat wstecz. Dostarczają je szczątki ludzkich zębów trzonowych znalezionych przez archeologów na terenie ówczesnych Indii. Naukowcy dopatrzyli się w uzębieniu maleńkich, najprawdopodobniej ręcznie wyżłobionych dziurek, jak się można domyślać w celu leczenia próchnicy. To właśnie próchnica stanowiła największy problem stomatologiczny człowieka prehistorii. Wypadanie zębów oraz zapalenie dziąseł stanowiły naturalny porządek życia ze względu na brak profilaktyki higieny zębów i jamy ustnej.

W starożytnych Chinach natomiast, wiele setek lat wcześniej, zanim wynaleziono amalgamat, stomatologia była całkiem nieźle rozwinięta. Leczenie zębów polegało na wypełnianiu ubytków za pomocą mieszanki rtęci, cyny i srebra.

Higiena jamy ustnej kopytami wołów i skorupkami z jajek

Czyszczenie i pielęgnacja zębów stanowiły nie lada wyzwanie. Jak donoszą doniesienia naukowe prekursorami w tej dziedzinie byli Egipcjanie. To oni już w starożytności wymyślili pierwsze szczoteczki wykonywane z cienkiego patyczka, którego końcówkę rozwarstwiano na drobne włókienka a następnie rozprowadzano specjalnie przygotowany środek, który dzisiaj jest nazywamy pastą do zębów. Z czego składał się kiedyś? Egipcjanie do mycia zębów przygotowywali mieszkankę spalonych skorupek jajek, pumeksu, mirry oraz…sproszkowanych kopyt wołów. Dla dogodnej konsystencji, składniki rozrabiano z wodą. Jako dodatkowy środek zapobiegający infekcjom wykorzystywano pastę wykonaną z kadzidła, kminku i cebuli, co może pomagało zwalczyć niektóre problemy stomatologiczne, jednak zapach z ust pozostawiał wiele do życzenia.

Dopiero druga połowa XIX wieku wprowadziła przełom w dziedzinie stomatologii. Najpierw w 1875 roku wynaleziono wiertło dentystyczne, następnie koniec wieku przyniósł wielkie odkrycie, czyli możliwość prześwietlania zębów metodą Roentgena. Na pastę do zębów zawierającą fluor musieliśmy czekać aż do lat 50’ XX wieku!

Artykuł powstał dzięki informacjom dostarczonym przez Smile Makers – Stomatologia na Wilanowie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.